środa, 10 lipca 2019

SANTORINI - OIA



Oto moje wymarzone, wyśnione, wyczekane Santorini wchodzące w skład Cyklad i cudowna Oia. Wiem, pewnie niektórzy powiedzą, że ta wyspa jest przereklamowana, pełna ludzi i tandetnych pamiątek. te ostatnie są wszędzie, ludzi jest rzeczywiście dużo, jak w każdym słynnym miejscu, natomiast czy jest przereklamowana? DLA MNIE ABSOLUTNIE NIE. Być może jeśli marzysz o jakimś miejscu i w końcu tam jesteś, widzisz to na własne oczy, nic i nikt nie jest w stanie Ci tego popsuć:)

Powiem Wam szczerze, że nie przepadam za przewodnikami, być może dlatego, że nigdy nie trafiłam na takiego wyjątkowego. Natomiast pani przewodnik, która z nami jechała w autokarze naprawdę mówiła bardzo interesujące rzeczy. Przede wszystkim dużo spraw z życia na Santorini, a nie to co możecie przeczytać w książkowych przewodnikach.


Na pewno wszyscy wiecie, że Santorini to czynny wulkan i tak do końca nie wiadomo czy jego erupcja zniszczyła cywilizację minojską, ale na pewno był to jeden z największych kataklizmów na ziemi. Za trzęsienia ziemi na tej bajecznej wyspie w dużej mierze odpowiada właśnie wulkan. Wiele osób uważa, że taka katastrofa może się powtórzyć. Nawet nie chcę o tym myśleć. Pomijam fakt, że uległaby zniszczeniu wyspa z przepięknymi budowlami, ale ile ludzi mogłoby zginąć. Wiem, że w dzisiejszych czasach można to monitorować jednak cały czas mam takie przekonanie, że siły natury nie do końca dadzą się upilnować. Zwiększa się ilość buzującej magmy znajdującej się pod wyspą, zarejestrowano niewielkie przesunięcia gruntu Santorini, podziemne wstrząsy są coraz silniejsze, a wulkan staje się jednym z najbardziej niebezpiecznych na ziemi.  Po pierwsze dlatego, że znajduje się w strefie kolizji płyt kontynentalnych, po drugie dlatego, że jest zatopiony w morzu, więc gdy zimna woda zetknie się z gorącą lawą w kraterze, różnica temperatur zwielokrotnia wybuch magmy i pary wodnej. Wulkanolodzy mówią, że skutki tego byłyby odczuwalne na całej Ziemi. Czy ten wybuch nastąpi i kiedy tego nikt nie wie, ale jest to bardzo prawdopodobne. Pewnie myślicie jak można tak żyć, jak na bombie. Myślę, że nie łatwo jest wyprowadzić się z takiej wyspy, zwłaszcza starszym mieszkańcom. Pewnie każdy ma nadzieję, że nie nastąpi to za jego życia i ludzie żyjący na wulkanach lub w ich bliskości maja inną filozofię życie - żyją dniem dzisiejszym, a jeśli w końcu to nastąpi to trudno. Z czasem też przyzwyczajają się do myśli, że może być różnie.


Wiedzieliście, że pumeks pochodzi z materiału wulkanicznego? Na Krecie nigdy nie było pumeksu, a kiedy znalazł się nagle po wielkim wybuchu wulkanu, stwierdzono, że został on przeniesiony przez fale tsunami utworzoną podczas kataklizmu.


Chyba nigdzie błękit nieba w połączeniu z bielonymi budynkami i niebieskimi kopułami nie wygląda tak cudownie bajkowo. Powiem Wam, że chodząc tam co chwilę powtarzałam po cichu "Boże to piękno jest niewiarygodne". To jedno z miejsce, którym Pan Bóg musiał poświęcić mnóstwo czasu tworząc je.


Oia (czyta się Ija) jest najładniejszym miasteczkiem Santorini. Dla mnie jest ona przecudowna. Chciałbym kiedyś zamieszkać tutaj na kilka dni, wyjść rano z aparatem i robić zdjęcia kiedy z domów wychodzą tylko mieszkańcy. Usiąść gdzieś i wpatrywać się w spokoju i ciszy w ten fantastyczny krajobraz. Podziwiać zachód słońca, którego niestety nie widziałam zobligowana powrotem na statek. Chciałabym poczuć Santorini całą sobą, jej dźwięki, jej zapach, jej krajobraz. Marzę o tym żeby zamieszkać w jednym z białych domków na Oia i nigdzie się nie spieszyć. Czy mi się kiedyś to uda? Nie wiem, wynajęcie takiego całego domku kosztuje 1000 euro za dobę. Spytacie czy byłabym skłonna za to tyle zapłacić? Bez zastanowienia:) Na razie cieszę się dane mi było być tutaj jeden dzień.


Białe domy razem z niebem i morzem tworzą grecką flagę. Są tu jednak też domki piaskowe. Przy całym swoim pięknie niestety Santorini to raj bez wody, dacie wiarę, że więcej jest tu wina? Pewnie niektórzy bardzo by się z tego ucieszyli;) Winnice są wszędzie dookoła. Mieszkańcy mają zamontowane cysterny, gdzie do pierwszej wpada woda z dachów, do drugiej woda jest przywożona. Do picia jest tylko woda w butelkach.


Kiedy z bliska patrzę na te domki przypominają mi one trochę domki dla lalek. Czy nie byłoby cudownie pomieszkać trochę w jednym z nich?


Te niebieskie kopuły i w ogóle półkoliste dachy to nie tylko kwestia dekoracji, ale raczej klimatyzacji. Chociaż w domach zamontowana jest klimatyzacja taka budowa dobrze wpływa na obieg powietrza i fale gorąca magazynują się u góry. Natomiast niebieskie drzwi i okna odstraszają owady. Jak widzicie wszystko jest przemyślane.


Tacy to pożyją, własna ( chyba )wyspa tuż przy Santorini.


Oia jest naprawdę cudowna. Mówią, że to najpiękniejsze miasteczko na Santorini. Jestem skłonna w to uwierzyć, bo już nie wiem co może być piękniejszego.


Nie byłabym sobą gdybym nie pstryknęła kilka fotek zwierzakom. Udało nam się pomiziać Westa, Większość z Was wie, że mamy takiego Leosia, za którym na wakacjach bardzo tęsknimy.


Musiałam oczywiście też pozaglądać w różne kąty i obcykać różności:)


No bo jak Grecja to i osiołek.


Zwróćcie uwagę, że często przy domach są przydomowe kościółki. Jeśli myślicie, że jest kwestia głębokiej wiary to się mylicie. To jest po prostu spryt wyspiarzy. Za posiadanie takiej małej świątyni można sporo zaoszczędzić na podatkach:)


Jeśli chodzi o ceny w restauracjach to jest rzeczywiście drożej niż na Krecie, ale nie powala to z nóg, ponieważ Kreta też do najtańszych nie należy. Natomiast wszelkiego rodzaju bibeloty, kartki i inne tego typu rzeczy nie odbiegają od cen kreteńskich.


Oczywiście na Santorini można kupić różności, od ceramiki po różne badziewie jak zawsze i wszędzie.


Bez względu na to co sądzą inni ,Oia spełniła moje oczekiwania. Gdyby jeszcze było pusto byłby to raj na ziemi. W sezonie wakacyjnym w ciągu dnia niestety nie ma co liczyć na taki cud.


Szczęście na mojej twarzy mówi wszystko o tym miejscu:)


Czy te obrazy nie są cudowne? Nie wiem czemu niektórzy uważają Santorini za przereklamowane?
Jak to fajnie mieć 50-krotny zoom:)


Santorini urzekło nawet amerykańskie gwiazdy kina, kiedyś słynne małżeństwo Angelinę Jolie i Brata Pitta zwanych Brangeliną. Jadąc autobusem widzieliśmy ich posiadłość. Niestety nie udało mi się zrobić zdjęcia. Co po rozwodzie stało się z ich luksusową, pilnie strzeżoną willą, nie wiadomo.


No i na końcu żegnam Was ja;) Bardzo chciałam zobaczyć Santorini, nie zwracałam uwagi na krytyczne komentarze. Jeśli chcecie na własne oczy ujrzeć ten cud to po prostu tam popłyńcie. Lepiej pomstować, że nie tak sobie to wyobrażaliście niż całe życie zastanawiać się czy może jednak warto było tam pojechać. Ja absolutnie nie żałuję!


4 komentarze:

  1. Zazdroszczę:):):)
    Santorini to również moje marzenie i oczywiście jestem o tym przekonana, że się kiedyś spełni:)
    Cudne zdjęcia z cudnego miejsca:)
    Pozdrawiam serdecznie Beatko:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam kiepskie zdanie o populacjach ludzkich, rozwijających się pod czynnymi wulkanami, na wybrzeżach, gdzie sekwencyjnie pojawia się gigantyczna fala i na terenach zalewowych. To ostatnie towarzyszy Polsce. Gdybyśmy nie upierali się na zasiedlaniu takich miejsc, nie mielibyśmy tragedii związanych z powodziami. A tym czasem rok w rok komuś zawala się życie...

    Miejsce przepiękne, ma swój specyficzny klimat. Nic dziwnego, że Santorini brało udział w milionach teledysków, oraz w filmach i serialach.
    Chętnie bym się tam wybrała, oczywiście poza sezonem. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Beatko, baja, cudo.:) Wspaniałe zdjęcia.
    Ty wiesz, jak uwielbiam te klimaty. :)
    Ślicznie prezentujesz się na zdjęciach.:)
    Moc pozdrowień i buziaków z deszczowego Rybnika :).

    OdpowiedzUsuń
  4. ja też marzę że pewnego dnia stanę na tej cudownej i fotogrnicznej wyspie, i dwa razy będą na KRecie nie zdecydowałam się na wycieczkę na Santorini. Wybiorę kiedyś opcję- tydzień na Santonini ;) ale tyle jeszcze na świecie do zobaczenia
    w tym roku już za tydzień będziemy realizować inne moje marzenie- Szkocje i wyspę Skye , miłość od pierwszego wejrzenia
    trzymaj kciuki
    Anna TYM

    OdpowiedzUsuń