
I to jest chyba punkt, który najbardziej lubię we Florencji, Most Złotników czyli Ponte Vecchio zawieszony nad rzeką Arno zdaje się być obojętny na wszystko i chociaż zadeptują go kolejne tłumy to na zewnątrz zawsze jest piękny. Za pierwszym razem weszłam na most, za drugim nawet nie próbowałam, zrobiłam zdjęcie, ale i tak je usunęłam, bo było beznadziejne. Lubię go fotografować z zewnątrz i patrzeć na niego jak trwa, a kolejne pokolenia odchodzą. Kamienny Most, najstarszy w Europie, oparł się nawet Niemcom podczas II wojny światowej. Po prostu jak na niego patrzę to mam wrażenie, że jakby to młodzież powiedziała, ma wyrąbane na wszystko, jest ponadto.
Może jestem dziwna, bo Rzym uwielbiam, a to też duże miasto, turyści. A jednak to miasto kocham, byłam tutaj 3 razy i pojechałabym nawet w tej chwili. Rzym jest po prostu inny. Oczywiście nie odwodzę Was od pojechania do Florencji, bo warto to wszystko zobaczyć na własne oczy, jednak najlepiej na przynajmniej 3 dni i może wiosną, może jesienią, ja nie mam już ochoty próbować nawet takiej opcji.
Gdzieś znika tu nawet chęć aby usiąść w jakiejś knajpce, chociaż tym razem skusiliśmy się na kawę. A dlaczego chęć znika? Bo kelnerzy też są nerwowi i nawet kawa zdaje się być nerwowa;)
Jeśli chodzi o parking to zaparkowaliśmy przy murach miasta, tam gdzie poprzednio, koszt to 1,60 euro za godzinę.
Mieszkasz w mieście? Tak mi przyszło na myśl, że ktoś ze spokojnego życia na wsi może być zachwycony, a ktoś z miasta wewnętrznie pomyśli - o nie, znów tej rejwach, warszawski zgiełk i pogoń.
OdpowiedzUsuńRozumiem Cię, są takie miasta, które przytłaczają i wcale w nich nie wypoczywasz. To najczęściej są właśnie takie stricte turystyczne miejscowości.
Mnie by chyba przytłaczała mnogość męskich jajec dookoła. ;D
Most Złotników chciałabym na żywo zobaczyć. Oglądałam kiedyś program turystyczny o nim i tak mi się spodobał.
Bardzo mi to wszystko przypomina południową Szwajcarię, tyle że odczucia miałam inne, nie tak dużo turystów. Droższa jednak, pewnie dlatego. Ale upał i palmy chyba te same.
Urodzona i mieszkająca we Wrocławiu:) Rzym też jest ogromny i mnóstwo turystów, a ja go uwielbiam, nie wiem co jest nie tak z tą Florencją:) No po prostu nie moje miasto. Ale tak jak piszesz Most Złotników to było to co chciałam zawsze zobaczyć. A Szwajcaria też mi sie marzy, tylko ceny mnie odstraszają;) Pozdrawiam serdecznie!
UsuńWitaj Beatko; od zawsze twoje wloskie posty ogladam z przyjemnoscia; zagladam kiedy planuje wloska podroz - w tym roku byl to Rzym
Usuńale wracajac do Florencji mnie zachwycila ,
w przeciwienstwie to RZymu, ktory jest brudny , glosny i chaotyczny; a wlosi to arabowie Europy pod wglendem stylu jazdy i czystosci
az ucieklismy do Ostii
ale coz ... raz jeszcze do Wloch w tym roku wrocimy , Na Sycylie tym razem
ach znow zapomnialam sie podpisac ANna Tym ;°
Usuń