wtorek, 19 kwietnia 2022

Lucca


Lucca miasto w Toskanii, które kojarzy mi się z labiryntem. Zawsze chętnie odwiedzane, nie tak zatłoczone jak Florencja, a ma w sobie tyle uroku. Ostatnio byliśmy tutaj podczas naszego pierwszego pobytu w tym regionie w 2008 roku czyli 13 lat temu. Zaparkowaliśmy nawet w tym samym miejscu, za 1,40 euro/h.

piątek, 14 stycznia 2022

Montecatini Terme - gdzie zjeść

 

Gdzie zjeść w Montecatini Terme? Knajpek jest sporo, tylko jak to we Włoszech i w większości państw na południu jada się wieczorem, więc lokale gastronomiczne otwarte są od godziny osiemnastej albo wręcz od dwudziestej. Nam Polakom jest ciężko z tym żyć😃 Po śniadaniu ok piętnastej jesteśmy głodni, a tu nie ma gdzie zjeść😕

piątek, 19 listopada 2021

MONTECATINI TERME


Montecatini Terme ze swoim charakterem wakacyjno-uzdrowiskowym, w którym mieszkaliśmy dwa tygodnie okazało się świetną bazą wypadową na wszystkie wycieczki. 

wtorek, 2 listopada 2021

MONTECATINI TERME - Hotel Arnolfo

 

W końcu zaczęły się nasze wakacje we Włoszech w Toskanii. Naszą  bazą wypadową na dwa tygodnie było Montecatini Terme, a nasz hotel to Arnolfo, prowadzony przez włoską rodzinę.

niedziela, 24 października 2021

NIEMCY - BAWARIA - HOTEL

 



Plany na tegoroczne wakacje zmieniały się jak w kalejdoskopie. W 2020 roku mieliśmy lecieć do USA. W naszych planach była Kalifornia, (mieliśmy spędzić w LA sporo czasu), Nevada i Arizona. Niestety jak wielu innym pandemia pokrzyżowała i nasze plany. Odpuściliśmy i pojechaliśmy do Chorwacji samochodem, bo tak było bezpiecznie. Postanowiliśmy przebukować bilety lotnicze na kolejny rok i w styczniu 2021roku musieliśmy podjąć decyzję co dalej. Cała szóstka stwierdziła, że nie jest to jeszcze czas na tak daleką wyprawę i chcieliśmy zrezygnować. Niestety okazało się, że nie możemy dostać zwrotu pieniędzy za bilety, ponieważ nasz samolot w dniu, w którym mieliśmy pierwotnie lecieć, poleciał do Los Angeles i nie możemy starać się o zwrot😡 Suma była spora, więc zaczęły się kombinacje. Wylot możliwy był oczywiście tylko z Lufthansą. Żeby wykorzystać wydaną już sumę stanęło na Teneryfie z Frankfurtu, gdzie z Wrocławia Rainer lata na Teneryfę bezpośrednio. Jednak my byliśmy skazani na taki lot. Powrót miał wyglądać tak:Teneryfa, Szwajcaria, Wrocław. Nikt z nas nie był do końca z tego zadowolony, bo po pierwsze wszyscy byliśmy na Teneryfie, nie bardzo chcieliśmy lecieć w maseczkach, a podróż przez tyle lotnisk byłaby męcząca, ale nie mieliśmy wyjścia. Aby wykorzystać zapłacone za Stany pieniądze w jedną stronę mieliśmy lecieć pierwszą klasą. 
Jednak po jakimś czasie dostaliśmy wiadomość, że samolot ze Szwajcarii będzie miał przesunięcie o ponad dwie godziny, więc zgodnie z prawem mogliśmy już z tego lotu zrezygnować. Okazało się, że wszyscy odetchnęliśmy z ulgą😆 Mogłam wziąć Leosia na wakacje:)
No i zaczęło się wymyślanie kolejnego miejsca. Padło, więc na Włochy i miasto Rimini jako bazę wypadową. Zarezerwowaliśmy hotel z bezpłatną możliwością odwołania do końca czerwca. Kupiłam nawet przewodnik, wróciłam do powtarzania włoskiego, kiedy Italia coraz bardziej ociągała się z decyzją zniesienia maseczek na zewnątrz. Takich wakacji nie chcieliśmy, w końcu u nas już maseczki nie obowiązywały. Decyzja o zniesieniu maseczek miała się pojawić na początku lipca. Baliśmy się ryzykować i odwołaliśmy rezerwację, szukając pod koniec czerwca kolejnych wakacji. 
Tym razem padło na Francję, a ściśle mówiąc na Lazurowe Wybrzeże. Miałam trochę obawy czy nasze psie da radę przejechać tyle kilometrów( z noclegiem oczywiście), ale specjalnie nie było wyboru. Nasz wyjazd miał nastąpić 30 lipca. W poniedziałek 26 lipca siedzę sobie na balkonie przeglądając Instagram i trafiam na Stories Lazurowego Przewodnika gdzie informuje, że na Lazurowym właśnie wprowadzili maseczki na zewnątrz...Ręce mi opadły. Nie po to rezygnowaliśmy z Włoch żeby we Francji chodzić w upale po dworze w maseczkach. Zostało nam 4 dni do wyjazdu, zaczęliśmy gorączkowo poszukiwać jakiejś oferty na wakacje. Mieliśmy dodatkowe utrudnienie bo potrzebowaliśmy trzech pokoi dwuosobowych. Spędziliśmy po kilka godzin na komputerach szukając wyjścia z tej sytuacji, w końcu Szwagier znalazł Toskanię, Montecatini Terme. 
Stwierdziliśmy, że to cud, że udało nam się znaleźć ofertę na 6 osób we wtorek, a w piątek mieliśmy już wyjeżdżać.
Sami widzicie, że mieliśmy z tymi wakacjami pod górkę, ale najważniejsze, żw wszystko dobrze się skończyło😊