czwartek, 7 listopada 2019

GOZO - MARSALFORN BAY i saliny


Malsalforn to najpopularniejszy kurort na Gozo. Kiedyś było to miasteczko rybaków. Jest to jedna z ulubionych miejscowości turystycznych, ponieważ posiada malowniczy mały port, który przy brzegu usiany jest restauracjami znajdującymi się głównie na świeżym powietrzu.



Do tego miasteczka przywiózł nas pan kierowca na dobry lunch. Powiedział, że tutaj naprawdę można dobrze zjeść i zaprowadził nas do jednej z restauracji.


Marsalforn to nie tylko miłe miasteczko do leniuchowania i degustacji potraw, ale świetna baza do nurkowania, jest to możliwe tuż za portem w czystych wodach Morza Śródziemnego.


A to nasz pojazd, którym zwiedzaliśmy Gozo. 
Bardzo miło wspominamy przystanek w tym miasteczku, lunch również bardzo nam smakował


W drodze do Marsalforn zatrzymaliśmy się aby podziwiać piękne widoki i saliny znajdujące się na Gozo. Poprzez odparowywanie wody morskiej pozyskuje się tutaj sól, którą sprzedaje się na całej Malcie.


To był właśnie plus zwiedzania wyspy z tubylcem:) Byliśmy tak zadowoleni z całej eskapady, że dodatkowo daliśmy Panu 20 euro. To był już ostatni punkt naszej wycieczki. Malowniczymi miasteczkami i drogami wróciliśmy do portu, aby wsiąść na statek i wrócić na Maltę. 
Gozo podobało mi się bardzo i gdybym miała wrócić w te strony to właśnie tutaj, Malta zupełnie nie jest dla mnie wyspą do powrotu, chociaż prawie każdy się nią zachwyca.


Na wzgórzu  Saviours znajduje się pomnik Chrystusa.


Z wielką chęcią wsiedliśmy na statek i przyjęliśmy wiejący wiatr. Upał panował naprawdę okropny.
Pożegnaliśmy śliczne Gozo.


Polecam każdemu popłynąć na Gozo, bo naprawdę warto. Ta malutka wyspa ma w sobie wiele uroku.
W drodze powrotnej do Qawry postawiliśmy już na taksówkę. Nie mieliśmy siły czekać w tłumie na autobus nie będąc zresztą pewnym czy w ogóle dostaniemy się do środka. Za taksówkę z portu do naszej miejscowości zapłaciliśmy 25 euro, a podróż trwała 25 minut.






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz