sobota, 24 października 2015

NICEA - cz.1


Stolica Lazurowego Wybrzeża jest niewątpliwie miastem, do którego należy pojechać. Śliczna, zadbana, prawie wymuskana jak Monaco, a jednak znacznie inna.
W czasie podróży towarzyszył nam oczywiście woreczek z drobniakami potrzebnymi na opłaty za przejazd autostradą. Z czasem można się do tego przyzwyczaić, należy jednak wyrobić w sobie zwyczaj odkładania bilonu podczas zakupów.

Do Nicei wróciliśmy po trzech latach i chcieliśmy ją zobaczyć trochę dokładniej niż poprzednim razem, dlatego podzieliłam post na dwie części. Jeśli ktoś ma ochotę na Niceę z 2012 roku, zapraszam tutaj
Znalezienie parkingu w takim mieście zakrawa prawie na cud, ale jakoś i tym razem nam się udało. I to dosłownie udało, bo zaparkowaliśmy blisko Promenady Anglików i to tylko dzięki temu, że inne auto wyjeżdżało parkingu. Koszt za kilka godzin pobytu to 10,20 euro.


Promenada Anglików jest jednym z najchętniej fotografowanych miejsc w Nicei. Nie ma się co dziwić wszak jest to jeden z najsłynniejszych nadmorskich deptaków na świecie. Wzdłuż promenady stoją piękne, ekskluzywne hotele. Najbardziej w oczy rzuca się oczywiście Hotel Negresco z okazałą różową kopułą. Mimo, że promenada obsadzona jest pięknymi palmami, dla mnie jest brzydko mówiąc trochę za łysa, ja na pewno dosadziłabym ich znacznie więcej na samym deptaku:)


Plaża jak na takie duże miasto jest dosyć szeroka, a nad głowami wypoczywających przelatują samoloty kierujące się w stronę pobliskiego lotniska. Mam jednak wrażenie, że trzy lata temu latały znacznie niżej nad plażą, być może były jakieś zażalenia.
Kiedy spaceruje się promenadą w taki upał z zazdrością spogląda się na wszystkich tych, którzy siedzą w morzu i chłodzą swoje ciała.


Kierując się w stronę Starego Portu, tuż przed Wzgórzem Zamkowym możemy cieszyć oczy przepięknymi widokami na Promenadę Anglików i bezkres lazurowego morza.
Zatoka Aniołów nieustannie mnie zachwyca.


Swoją nazwę Promenada Anglików zawdzięcza licznym angielskim kuracjuszom, którzy przybywali na francuskie wybrzeże od połowy XVIII w. Spacerując po długim siedmiokilometrowym deptaku można z jednej strony cieszyć się naturą i pięknymi widokami, z drugiej strony dziełami architektury.


Być może nie znam się na sztuce, ale po raz drugi patrząc na to brzydactwa zastanawiałam się jak można było postawić coś takiego na pięknej Promenadzie Anglików?


Nie jest łatwo spacerować w takim żarze i nie wiem dlaczego najbardziej znów dokuczył on nam właśnie w Nicei. Na szczęście to miasto, to nie tylko słynny bulwar, gdzie słońce bezlitośnie praży wszystkich bez wyjątku, ale i cudowne zaułki Starego Miasta i o tym właśnie stworzę drugi post:)


W Nicei można spędzić czas jak tylko człowiek sobie zamarzy. Możemy wylegiwać się na plaży, chłodzić ciała w cudownej lazurowej wodzie, spacerować po promenadzie, wybrać się do licznych nicejskich restauracji, zgubić się w starych urokliwych uliczkach, albo zagrać w kasynie.


Po Nicei jak po wszystkich miastach tego typu nie jeździ się łatwo, ale widoki zawsze to wynagradzają:)


Przepięknie prezentuje się Wzgórze Zamkowe, a widoki z niego na pewno są cudowne, ale odpuściliśmy sobie już tę atrakcję zmierzając w stronę Starego Portu.


Niewątpliwą ozdobą portu są kolorowe kamieniczki i roztaczająca się ponad nimi zieleń. Poprzednim razem nie dotarliśmy do tego miejsca dlatego teraz postanowiliśmy to nadrobić. Szczerze mówiąc byłam trochę rozczarowana brakiem możliwości zrobienia zdjęcia portu w całej jego okazałości.


Na mnie port zrobił dziwne wrażenie, ponieważ nagle pojawił się otoczony wszechogarniającym hałasem i domami. Jakby powstał w środku miasta. Warto jednak przejść się i go zobaczyć, bo wśród tych kolorowych kamieniczek wygląda całkiem urokliwie.


Opuszczając port skierowaliśmy się w stronę Starego Miasta, jak dla mnie największej atrakcji Nicei, ale tam zapraszam Was następnym razem:)


28 komentarzy:

  1. To duże miasto, ale z pewnością warto je zobaczyć.Ciekawie go pokazałaś na zdjęciach. Też po nim spacerowałam. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo:) Miasto jest naprawdę śliczne i warto je zobaczyć, a najlepiej przeznaczyć na nie parę dni:)

      Usuń
  2. To ogromne miasto! Nie zdawałam sobie sprawy, że aż tak bardzo. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nicea jest dużym miastem, ja prawdę mówiąc za pierwszym razem też byłam zaskoczona, że tam można chodzić, chodzić, a czasu i tak zabraknie :)

      Usuń
  3. Tez mi sie wydala Promenada Anglikow taka pusta szeroka i pusta, brakuje tych palm przy morzu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, brakuje mi tam zieleni, myślę, że palmy na samej promenadzie wiele by zdziałały.

      Usuń
  4. Pomieszkać ta trochę, nie tylko odwiedzić turystycznie, byłoby fajnie. Poznać zakątki i te miejsca niewidoczne dla turystycznych odwiedzin.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie myśleliśmy o Nicei przy kolejnym powrocie na Lazurowe Wybrzeże,chyba byłoby fajnie:)

      Usuń
  5. Zatoką Aniołów jak i całym miastem i ja się zachwycam. Jest pięknie i z utęsknieniem czekam na ciąg dalszy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciąg dalszy w toku;) Brzydko mówiąc robi się:) Ja Niceę też lubię i chętnie bym tam jeszcze wróciła.

      Usuń
  6. Fajnie, ze jest tam tak duża i dośc szeroka plaża, bo słyszałam, że w Cannes to prawie w ogóle nie ma plaży... To prawda?
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście będąc w Cannes trzy lata temu plaża specjalnie nas nie powaliła, jakieś tam skrawki są, ale do Nicei im daleko.
      Pozdrawiam cieplutko:)

      Usuń
  7. Piękne widoki. Póki co zachwycam się zdjęciami, ale marzymy z mężem o takich wojażach, kiedy przyjdzie nieco stabilizacji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spokojnie, na wszystko jest zawsze czas, przyjdzie i na wojaże:) Zapraszam w takim razie na ciąg dalszy i dziękuję za odwiedziny:) Pozdrawiam:)

      Usuń
  8. Przejeżdżałem bardzo blisko Nicei,małe niestety nigdy w niej nie byłam i widzę po Twojej opowieści i zdjęciach, że jest czego żałować :) W dodatku ona ma tak piękne położenie - nad samym morzem, a tak blisko gór. Mam nadzieję, że w końcu będzie mi dane, by ją odwiedzić.

    Przepraszam Cię za tak długą ciszę z mojej strony.. Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie przepraszaj Pamela, miło, że jesteś znowu:)))
      Nicea ma naprawdę wiele do zaoferowania, a jej piękne położenie to niewątpliwy atut. Problem w tym ,że świat ma tyle pięknych miejsc i wszędzie nie uda nam się być, a szkoda;)
      Serdecznie pozdrawiam:)

      Usuń
  9. lazurowe podroze nigdy nie przestanie zacwycac :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, nie przestaną zachwycać:)

      Usuń
  10. Mielismy tam jechac z rowerami, ale niestety dostac sie z rowerami pociagami do Francji to pewien kłopot :< ale na pewno kiedys odwiedzimy to miejsce!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak rowerami to tam jest gdzie jeździć, bylibyście zachwyceni:) Najprościej byłoby samochodem pojechać z rowerami na dachu, ale nie ukrywam, że te kilometry się czuje;) Jest to jednak przy okazji cudowna przygoda.
      Możecie ewentualnie spytać o radę Tomka z Lazurowego Przewodnika, który mieszka w Nicei, może ma jakiś sposób na pociąg:)

      Usuń
  11. Nicea, jest bardzo fotogeniczna:)

    Beata, a Ty masz nogi do niebaaa:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu dziękuję bardzo. Nie spodziewałam się takiego komentarza, ale przyznaję, że jest on baaardzo miły:)))
      Pozdrawiam cieplutko:)

      Usuń
  12. Widać, że ładne i zadbane miasto, ale brak mu uroku, Chyba źle bym się tam czuła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poczułabyś się na pewno dobrze na Starym Mieście w Nicei, przypomina Italię:)))

      Usuń
  13. Wygląda przepięknie. Fajnie, że poruszacie się samochodem, zdecydowanie więcej możecie zobaczyć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, samochód ma prawie same plusy w podróży - prywatność, możesz zabrać co chcesz i tyle rzeczy po drodze można zobaczyć, nie mówiąc już o poruszaniu się po miejscu docelowym. Uwielbiam podróżować autem:)

      Usuń
  14. Tam jeszcze nie dotarłam. Dziękuję za uroczą wycieczkę uroczej podróżniczce.
    Pozdrowionka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miły komplement:) Jeśli jeszcze nie dotarłaś, to polecam nadrobić:)
      Pozdrawiam cieplutko:)

      Usuń