środa, 12 sierpnia 2015

MONACO - MONTE CARLO i jego trzy ikony


Monaco - małe wielkie Księstwo Grimaldich. Drugie najmniejsze co do wielkości państwo na świecie. Centrum światowego luksusu i bogactwa. Wielcy tego świata uwielbiają pokazywać się w tym miejscu. Luksusowe jachty i obrzydliwie drogie samochody to tutaj codzienność. Kraj 2000 milionerów i 50 miliarderów, a może jest ich jeszcze więcej, kto wie.

Któż nie chciałby mieszkać w tym pięknym miejscu? No właśnie. Pewnie dlatego nie jest to takie proste. Monegaskowie ( nie Monakijczycy) starają się za wszelką cenę bronić przed napływem imigrantów. Aby zamieszkać w Monaco i zostać rezydentem, bo nie Monegaskiem, muszą być spełnione następujące warunki. Po pierwsze trzeba kupić tutaj nieruchomość, co jest oczywiście  ogromnym wydatkiem, średnia cena za metr kwadratowy to ok 40 tys. euro. Jeśli ktoś chciałby mieszkać w centrum to taka przyjemność za 120 metrów kw, będzie go kosztowała ok 20 mln euro. Ponadto starający się o zamieszkanie w Monaco musi mieć referencje od co najmniej trzech mieszkających w Monaco rezydentów, zaświadczenie o niekaralności, a jego konto w banku powinno opiewać na kwotę minimum pół miliona euro.
Rodowitych Monegasków jest ok 16 % resztę stanowią przede wszystkim Włosi i Francuzi. Największą zaletą mieszkania w Księstwie jest zwolnienie z części podatków m.in. z podatku dochodowego i spadkowego. A żeby było jeszcze łatwiej podobno banki w Monaco  nie mają w zwyczaju sprawdzania źródeł pochodzenia gotówki znajdującej się na kontach. Ten podatkowy raj przyciąga zatem wielu chętnych, którzy chcieliby związać się z tym krajem. Obywatele Monaco są jednymi z najszczęśliwszych ludzi w Europie. Kogoś to dziwi?
Mieszkają tutaj Robert Kubica, Wojciech Fibak, Roger Moore, Ringo Starr i założyciel Ikea Ingtvar Kamprad.

Najbardziej znaną dzielnicą Monaco jest  Monte Carlo. Gdybym miała wymienić jego trzy ikony to na myśl przychodzi mi oczywiście słynne kasyno oraz dwa hotele - Hotel de Paris oraz Hermitage.



Atmosfera jaka panuje w kasynie w Monte Carlo porównywana jest do tej w Las Vegas. Kiedy zapada zmrok ściągają tu bogaci, aby powiększyć swoje konta bankowe, bądź je uszczuplić, zależy od szczęścia. Znajduje się tutaj Sala Europejska najstarsza w kasynie, jej otwarcie datuje się na 1869 rok, następne pomieszczenie to Sala Biała z nowoczesnymi automatami do gier oraz Sala Amerykanów gdzie można zagrać w Black Jacka, Craps ( kości) i w ruletkę amerykańską.


Znajdują się tu również Sale Prywatne, gdzie stawki są już nie dla oka innych. Tutaj bogaci hazardziści, elegancko ubrani, bo taki obowiązuje tu strój, oddają się grom i rozrywce. W tych salach podobno wszystko jest możliwe, a kaprysy bogaczy starają się być zaspokajane, aby klient zawsze był zadowolony.


I jak to mówią "pogoda zawsze jest dla bogaczy". Widzicie te ciężkie chmury nad górami?  Nic z tego, ani kropli deszczu przez dwa tygodnie, a niewielki wiatr bywał sporadycznie...U nas akurat w tym momencie jest podobnie.


Mieszkając w Monaco przez dwa tygodnie mieliśmy okazję przekonać się, że pod kasynem ZAWSZE jest pełno ludzi, bez względu na porę dnia i nocy. I choćbyście nie wiem jak starali się być uprzejmi i uważni ZAWSZE wejdziecie komuś w obiektyw, nie ma możliwości swobodnego przejścia w pobliżu kasyna. Myślę, że może udałoby się to wczesnym rankiem, ale nie należę do tych co raniutko wstają, więc nie miałam okazji sprawdzić.


Dodatkowym plusem mieszkania tutaj była możliwość oglądania Księstwa nocą, przepięknie oświetlonego i ukazującego swoje prawdziwe oblicze.


Byliśmy szczęśliwi, że nie musimy uczestniczyć w biegu po Monaco z innymi turystami, czego doświadczyliśmy będąc tutaj w 2012 roku. Nie była to oczywiście wycieczka fakultatywna, ale mimo to bardzo męcząca. Monaco sprzed trzech lat można obejrzeć tutaj. Jest tam coś czego nie będzie w tym roku, a mianowicie Oceanarium.


Obok kasyna stoi przepiękny Hotel de Paris. Przyjmuje swoich gości od 1864 roku. Od tej pory wielokrotnie go przebudowywano i choć nie jestem w 100% pewna, chyba robią to też w tej chwili, bowiem za hotelem trwa budowa, pracują żurawie, a przestrzeń ta zakryta jest fotografiami ukazującymi hotel z poprzednich lat. Budowa ma być ukończona w 2018 roku. 
Najniższa cena w tym hotelu za dobę to ok 450 euro, oczywiście poza sezonem i w pokoju standardowym. Nie wiem jednak czy rezerwacja jest kiedykolwiek możliwa, bo gdy sprawdzam z ciekawości ile kosztowałaby ta przyjemność nigdy nie ma wolnych pokoi.
W atrium znajduje się posąg konny Ludwika XV. Podobno dotknięcie końskiego kolana, przynosi szczęście graczom kasyna.


W trakcie podziwiania drogich aut jakie tutaj podjeżdżają, warto zwrócić uwagę na detale Hotelu de Paris, bo są przepiękne.


I dzięki Bogu za liczne fontanny, chyba nikt nie przechodzi obok nich obojętnie z  wdzięcznością chłodząc w nich chociaż ręce.


 Nocą hotel jest przepięknie oświetlony, podobnie zresztą jak kasyno i reszta Monte Carlo.


 Słynny Cartier w budynku Hotelu de Paris.


Drugim przepięknym i drogim hotelem w Monte Carlo jest Hotel Hermitage. Powstał on w 1900 roku i jest równie lubiany jak Hotel de Paris. Jego dodatkową zaletą jest zimowy ogród, który zaprojektował Gustave Eiffel.


Warto jeszcze dodać, że wpływy z kasyna zasilają 5% budżetu państwa. 
Monaco to pieniądze, piękno, luksus i 300 dni słonecznych w roku.


28 komentarzy:

  1. Nie czułaś się trochę "jakby w Polsce" - ze względu na flagi? Jak wiszą to często nie widzi się, że kolory są "do góry nogami" ;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czułam i powtarzałam " prawie jak nasze";)

      Usuń
  2. Jak wrócę do Europy, Monaco będzie jednym z 10 pierwszych miejsc do zwiedzenia. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, bo jest to bardzo specyficzny kraj:)

      Usuń
  3. Oj tak tam pełno jest bogactwa i luksusu i prawie zawsze świeci słońce w Monaco. Jestem ciekawa czy odwiedziliście kasyno w środku, a jeśli tak czy zagraliście w coś?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poprzednim razem weszłam do holu i pstryknęłam nawet jakieś zdjęcie. Tym razem tłum ludzi skutecznie mnie zniechęcił. Nie mamy żyłki hazardowej, więc daliśmy spokój z graniem:)

      Usuń
  4. Byłam w Monako i bardzo mi się podobało, ale mieszkać tam bym nie chciała, nawet mając duuuuuużo pieniędzy. W kasynie przegrałam parę "groszy" na automatach, ale weszłam tam żeby zobaczyć i poczuć atmosferę. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mieszka się tam ciężko ze względu na upały i drogi wiecznie pod górę. U nas brak żyłki hazardowej:)
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  5. Na mnie Monako też zrobiło duże wrażenie :) Chodząc po miasteczku miałam odczucie, że tam nawet okruszka nie ma :) jakby tam z odkurzaczem chodzili ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście jest tam bardzo czysto, chociaż jak jest się dłużej to znajdzie się jaki papierek ;)

      Usuń
  6. No, że tak powiem, tam wszystko na bogato!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie da się ukryć, tam jest na bogato:)

      Usuń
  7. Pewnie wszyscy wielcy tego świata mają tutaj swoje rezydencje, fajnie to zobaczyć na własne oczy. Wybralibyśmy się do tego kasyna, ale raczej tylko z czystej ciekawości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno jest ich sporo, bo to miejsce przyciąga pieniądze. Nas jakoś nie ciągnęło do środka kasyna, chyba dziwnie bym się tam czuła.

      Usuń
  8. Fanie zobaczyc te "nocne " zdjecia.
    Moj syn zauroczony tym miejscem, talze ze wzgledu na wyscigi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za jakiś czas będzie seria nocnych fotek:)

      Usuń
  9. Witaj Beatko :)
    Trochę nadrabiam moją 2-tygodniową nieobecność ;)
    Na mnie Monako też wywarło ogromne wrażenie, ale jakoś mieszkać bym tam nie chciała ;))
    Zapraszam na mojego bloga, jest i magnes od Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że wakacje się udały :)Zaraz wpadnę na Twój blog.

      Usuń
  10. A mówią, że pieniądze szczęścia nie dają… Nigdy nie byłam w Monako i obawiam się, że jeśli kiedyś pojadę, to będzie mi przykro, że będę mogła tylko przez szybkę popatrzeć jak się bawią bogaci i szczęśliwi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mówisz dokładnie jak moja Karolina:) Ona nawet nie chciała za długo być pod kasynem, bo odczucia miała wtedy takie jak Ty:)

      Usuń
  11. ja bym tam z chęcią pomieszkała, ale nie dla kasyna, bo hazard w ogóle mnie nie ciągnie:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Kiedyś dopłynęliśmy do kasyna na łódce. Przebraliśmy się w stroje wieczorowe - pod wpływem wszystkich filmów o Jamesie Bondzie. I ku zaskoczeniu byliśmy chyba jedynymi osobami w strojach wieczorowych. Większość turystów była w butach sportowych i koszulkach. Trochę szkoda. Wydawałoby sie ze tak piękne wnętrze zobowiązuje:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stroje wieczorowe obowiązują z tego co wiem w salach prywatnych gdzie turysta nie ma wstępu. Reszta sal pewnie akceptuje strój dowolny ze względu na turystów jednodniowych, którzy raczej w stroju wieczorowym na wycieczkę nie pojadą, więc mogą na sportowo, zawsze to grosz dla kasyna;)

      Usuń
  13. Wow, widzę,że zamieszkanie w Monaco faktycznie nie należy do najłatwiejszych. Nawet jak się ma kasę, to skąd wziąć te polecenia?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj nie jest łatwe na pewno. Myślę, że to znajomy poleca znajomego, pewnie przy takich pieniądzach ma się wielu przyjaciół w kręgu bogaczy.

      Usuń