sobota, 24 listopada 2018

KRETA - RETHYMNO - Promenada


Wiecie już oczywiście, że w Rethymno wszystko jest śliczne:). Znacie mnie już na tyle, iż wiecie, że nie ściemniam, jeśli coś mi się nie podoba to po prostu piszę o tym wprost. W tym wypadku wszystko chwalę.

Promenada też jest urocza i naprawdę długa. Spacerować tutaj można wiele wiele czasu. Proponuję uważać jednak, zwłaszcza wieczorami, na rowery i biegaczy, bo jest ich sporo. Prawda jest jednak taka, że to my turyści piesi często zauroczeni zachodem słońca nieustannie włazimy na ich ścieżkę.


Bliżej Starego Miasta promenada obsadzona jest palmami, czyli...dobra sceneria do zdjęć:)


Przechodząc na drugą stronę zaczyna się ciąg knajpek. Miejsce jest świetne bo naprzeciwko mamy właśnie wspomniane wcześniej palmy i błękitne morze, więc widoki są super.


Naszą ulubioną knajpką w Rethymno był LIVINGROOM. Chodziliśmy tam po śniadaniu na kawę, do kawy zawsze było dodane ciasteczko. Spędzaliśmy tu też często wieczory delektując się ich drinkami i przystawkami.


Polecam Wam LIVINGROOM, ponieważ atmosfera jest naprawdę super, obsługa jest przemiła i wszystko jest smaczne. Tanio nie jest, ale ustalmy w tym miejscu nic nie jest tanie. Prawda jednak jest taka, że zawsze LIVINGROOM miał najwięcej klientów, więc o czymś to świadczy. Nie wiem jak Wy, ale my często tak mamy, że upodobamy sobie jedną knajpkę i głównie do niej chodzimy.


Oczywiście znacznie przyjemniejszy jest spacer promenadą wieczorem i nocą, ponieważ słoneczko już nie praży, choć dalej jest gorąco, no i oczywiście kiedy wszystko jest podświetlone zyskuje jeszcze bardziej na urodzie.


Wiele osób spaceruje tutaj z psami, a ja zawsze wtedy myślałam sobie jak fajnie byłoby tutaj spacerować z Leosiem, mieć taką promenadę na co dzień...marzenie.
Ale dzięki temu, że czworonogów było tu sporo mogłyśmy z Karolą pomiziać wiele psiaków, bowiem tak objawiała się tęsknota za naszym Westusiem. Często siadałyśmy z Karolą na murku, a Karolina uprzedzała" uwaga mizianie idzie":)))



1 komentarz:

  1. Kobieto, nawet nie wiesz co Ty mi robisz, tak tęsknię za Kretą!
    Nie byłam w tej restauracji, ogólnie skupiałam się na hotelowej... i pewnie niesłusznie.
    Do kawiarenek wracam i choć lubię sprawdzać nowe miejsce to i tak zaglądam najczęściej w ulubione kąty.

    OdpowiedzUsuń